wtorek, 31 grudnia 2013

Wyprzedaże .... i Happy New Year!

Witajcie po Świętach! 
Dziękuję bardzo za wszystkie życzenia. Aż trudno uwierzyć, że minął już tydzień od kolacji Wigilijnej i już za kilka godzin przywitamy Nowy Rok. Ostatni tydzień obfitował w spotkania z rodziną i znajomymi. Nareszcie mieliśmy czas na nadrobienie zaległości towarzyskich. Niestety nie udało się spotkać ze wszystkimi dlatego już teraz planujemy spotkania Wielkanocne :) (niestety niektórzy znajomi dopiero wtedy przyjadą do Włocławka).
Tak jak w wielu miastach tak i u nas 27.12 rozpoczęły się wyprzedaże poświąteczne. Muszę przyznać, że przegapiliśmy je i wczoraj okazało się, że większość rzeczy została już sprzedana. Niestety nie udało mi się kupić wymarzonego kubka z reniferami w Home and You . Może za rok ...
Na szczęście mogę się pochwalić dwiema rzeczami, które nabyłam po bardzo atrakcyjnej cenie w Biedrze. 2 tygodnie temu otwarto u nas kolejny sklep tej sieci i część towaru przeceniono. Są to produkty, które nie zostały sprzedane w poprzednich miesiącach. Okazało się, że warto było na nie poczekać. Puf, który wiele z Was kupiło kilka miesięcy temu zakupiłam za 35 zł :))))). Znalazłam też muffinkowy czajnik, który przegapiłam kilka tygodni temu (cena - 39 zł:))))))




Na koniec ostatniego posta w 2013 roku chciałam Wam życzyć

Aby ten nadchodzący rok był pełen sukcesów, radości i oczywiście miłości.

Do Siego Roku!!!

niedziela, 22 grudnia 2013

Wesołych Świąt

Kochani u nas  prawie Święta. Na szczęście zostało już niewiele rzeczy do zrobienia i mogę trochę poleniuchować. Od tygodnia walczę z okropnym wirusem, który pozbawił mnie głosu na kilka dni. Nie mogłam nic powiedzieć. Na szczęście moi uczniowie pomogli mi przetrwać i nie musiałam brać zwolnienia lekarskiego. Teraz powoli głos mi wraca wiec może pośpiewam kolędy przy wigilijnym stole.
Ale przejdźmy do tematu Świąt. Jak co roku,dekorując mieszkanie,  postawiłam na kolor czerwony i dużo światła (lampki i świece). Ten ciepły klimat, który zawdzięczam lampkom i świecom, powoduje, że chodzę spać dobrze po północy. Na szczęście mogę sobie na to pozwolić, bo do pracy trzeba będzie rano wstać dopiero 2 stycznia:)





        







Kochani już jutro zaczynamy świętowanie dlatego chciałam Wam życzyć

zdrowych, radosnych, spokojnych i ... białych 
Świąt Bożego Narodzenia.

Pozdrawiam Was gorąco :)

niedziela, 8 grudnia 2013

Świątecznie :)

Witajcie!

Dziewczyny na początku dziękuję, za wszystkie komentarze dotyczące moich cotton balls :))

Ostatni tydzień upłynął mi na leczeniu mojego dziecięcia a później i siebie. Muszę przyznać, że jak już doszłam do siebie, odpoczęłam od pracy i miałam trochę wolnego czasu(min na to, aby zając się moim M). W końcu pojawiły się i u mnie dekoracje, które przypominają, że Święta już tuż tuż :)
W tym roku niestety nie zrobiłam kalendarza adwentowego. A dlaczego? Bo nie mogłam się zdecydować jak ma on wyglądać. Nie chciałam kopiować tego z zeszłego roku i tym sposobem nie ma nic ... no może nie tak zupełnie nic:

Rok temu było tak:

A tu kilka ujęć mojego M w świątecznej odsłonie.






A wczoraj po raz kolejny zorganizowałam Christmas Party dla znajomych. Poza tradycyjnym jedzeniem świątecznym "pobawiłam" i  po raz pierwszy zrobiłam cake pop'sy i choinki z pierniczków. Oczywiście zapomniałam zrobić zdjęcie przed imprezą ale kilka popsów i choinek zostało więc wieczorem, jak już wszyscy poszli, kliknęłam dwie fotki.



 Na ostatnim zdjęciu przystawka podpatrzona na jakimś amerykańskim blogu - tortilla z serkiem, czosnkiem i żurawiną. Pycha :)

To ja uciekam do swoich obowiązków.
Pozdrawiam Was i życzę spokojnej niedzieli :)

wtorek, 26 listopada 2013

Cotton balls - c.d.

Witajcie!
Cieszę się, że podobają Wam się moje cotton balls. Może nie są do końca takie jak bym chciała, ale zawsze można zrobić kolejne :). Wystarczy mieć dwa wolne wieczory i chęci do pracy. 
Dzisiaj wrzucam zdjęcia zrobione rano przy świetle dziennym. Kolory są zupełnie inne niż te z pierwszego zdjęcia. 
Same zobaczcie.




Kiedy czekałam aż  klej na cotton balls wyschnie, upiekłam pierniczki.


To na razie pierwsza tura.  ( z przepisu, z którego korzystam już od  ... 17 lat :)
 Oby starczyło mi czasu na te wszystkie wypieki.

Pozdrawiam Was gorąco!!!

niedziela, 24 listopada 2013

Hamdmade - Cotton balls

Witajcie.
Właśnie skończyłam i mam ... moje własne cotton balls.


Więcej pokażę w następnym poście. A teraz uciekam spać. Jutro znowu poniedziałek :/

Spokojnego tygodnia:)

niedziela, 17 listopada 2013

Powrót

Witajcie dziewczyny.
Po prawie trzech miesiącach przerwy wracam do naszego blogowego świata . Tak jak większość z Was, od początku roku szkolnego cierpię na ciągły brak czasu. Między gotowaniem, sprzątaniem, sprawdzaniem klasówek rodzą się w głowie coraz to nowsze pomysły ale nie mam kiedy ich realizować. Dlatego też nie mogłam się zebrać do napisania posta. Bo o czym tu pisać .... A no może na początku pochwalę się wygranym candy u Róży. Kochana bardzo Ci dziękuję.



Od kilku tygodni jestem też szczęśliwą posiadaczką mini szafki katalogowej. Na razie udało mi się zdobyć część składającą się z 4 szuflad ale mam nadzieję, że za jakiś pochwalę Wam się całym regałem. Oczywiście szafka zostałam pobielona i otrzymała nowe gałki.



Czytając Wasze blogi zauważyłam, że już przygotowujecie się do Świąt.  Ja też nie próżnuję.Ostatnio kupiłam kilka "niezbędnych" :) rzeczy do wypieku pierniczków i kruchych ciasteczek.







Wczoraj wypróbowałam Foremkę do wycinania wielu ciasteczek równocześnie i upiekłam pierwszą porcję ciasteczek.Jestem bardzo zadowolona z zakupu. Znacznie mniej czasu zajęło mi wycinanie ciastek. Niestety literek nie udało mi się odcisnąć na tych ciasteczkach bo były zbyt kruche. Będę musiała poszukać innego przepisu.


Na tym muszę skończyć wpisz bo synuś się obudził. 
Pozdrawiam Was i życzę miłej niedzieli.










niedziela, 25 sierpnia 2013

Chwalę się i ... wspomnienia.

Witajcie. 
Czas leci nieubłaganie i w piątek trzeba wrócić do pracy.
Wiem, wiem, nie mogę narzekać. Odpoczywałam przecież cały lipiec i sierpień. Każdy by tak chciał.
 Udało mi się zrealizować kilka planów, resztę zostawiam na później. Mam jeszcze tydzień na naukę robienia na drutach i szycia na maszynie.  :)))
 Ale nie chciałam pisać o końcu wakacji. Wspominałam w poprzednim poście, że chcę się czymś pochwalić. A więc chwalę się.

Stałam się szczęśliwą posiadaczką tego oto durszlaka. Szukałam , szukałam a był on na wyciągnięcie ręki. Na szczęście moja Teściowa nie pozbyła się tego cacka. Zdziwiona była kiedy zapytałam czy nie dałaby mi go.
 "Przecież ten durszlak jest stary, poobijany" - powiedziała.
Ja na to odparłam "Właśnie dlatego chciałabym go mieć".
I oto jest :))))))))))))))))))))))

Zebrało mi się dzisiaj na wspomnienia. i dlatego chciałam Wam jeszcze pokazać zdjęcia mojego pierwszego M, które kupiłam prawie 7 lat temu. Przeprowadziłam w nim kapitalny remont. Kuchnia, łazienka .... wszystko było projektowane przeze mnie.
Teraz wiele rzeczy zrobiłabym zupełnie inaczej. Na pewno wprowadziłabym więcej bieli.







(Jakość zdjęć kiepska bo robiłam je telefonem.)
Łezka się w oku kręci. Bardzo lubiłam to mieszkanie. Lokalizacja była idealna, 1 piętro (teraz wysokie 3, masakra)... Niestety dla 3 osób byłoby stanowczo za małe. 
 Najbardziej dumna byłam z łazienki. Była malutka ale bardzo wygodna. Udało mi się zamontować 2 szafki z lustrami, w których spokojnie przeglądałam się z przodu i z tyłu. Kuchnia nie była do końca taka jaką chciałam. Marzyły mi się meble z Ikei ale nie udało się ich dopasować. Musiałam postawić na BRW. Nie mieli wtedy zbyt dużego wyboru frontów w jasnych kolorach dlatego zdecydowałam się na odcień, który widzicie na fotkach, (to chyba była jabłoń).

Nie będę już Was zamęczać wspomnieniami o moim pierwszym M. Na koniec zdjęcie butelek, które nabyłam we Wrocławiu oczywiście w Ikei

i przepiękne gerbery


Sweet dreams Girls !!!