Witajcie raz jeszcze :))) Po wstawieniu zdjęć pokoju Filipka zaczęłam kombinować co tu dokupić, żeby ściany nie świeciły pustkami. No i wymyśliłam .Niestety zakupy muszą trochę poczekać bo wszystkie te rzeczy znalazłam w sklepie IKEA, a najbliższy znajduje się ponad 100 km od mojego domu. Właśnie dlatego trzeba się wcześniej dobrze przygotować do takiego wyjazdu:)
Ten baldachim chciałabym powiesić nad łóżkiem.
Któraś z lampek powędrowałaby na ścianę.
Myślę też o zakupie tego wieszaczka i organizera.
Co myślicie o tych zakupach?
Pozdrawiam Was i życzę słonecznego tygodnia!!!
Byle do piątku ... ;)