Witajcie! Od dwóch lat mieszkamy w naszym obecnym mieszkanku i jeszcze nie doczekaliśmy się remontu łazienki. Czekamy na decyzję w sprawie junkersów. Gdy zaczną je likwidować, rozkują nam pion, aby pociągnąć ciepłą wodę. Nikt nie będzie patrzył czy łazienka jest po remoncie, czy też nie. Dlatego w tym roku zrezygnowaliśmy z remontu. A już miałam nadzieję, że będę się kąpać w wannie wolnostojącej i nie będę musiała patrzeć się na pralkę, którą chcę schować w szafce.
Na razie staram się coś zmieniać w łazience, aby jeszcze z nią wytrzymać. Ostatnio "upiększona" została wanna. Nakleiłam na nią folię samoprzylepną. Trochę to ożywiło biało-beżową łazienkę . Same zobaczcie.
Kafle na ścianach pomalowaliśmy na biało zwykłą farbą olejną. Trzyma się już 2 lata a wiele osób nam to odradzało. Nie było opcji, żeby zostawić kafle w takim kolorze, w jakim je zastaliśmy. Zobaczcie dlaczego.
Wyobrażacie sobie zestawienie tych kafli z beżową podłogą? Tragedia!!!
To teraz coś z innej beczki. Mam dla Was przepis na pyszne bułeczki.
Składniki:
- 250 g pszennej mąki chlebowej razowej
- 350 g mąki pszennej 650
- saszetka suszonych drożdży (7 g)
- 1,5 łyżeczki soli
- szczypta cukru
- 300 ml ciepłej wody
- łyżka oleju
- nasiona słonecznika lub dyni jak ktoś lubi
W misce łączymy mąkę z drożdżami, solą i cukrem. Dolewamy ciepłą wodę a następnie olej i wyrabiamy ciasto.
Po ok 10 minutach dzielimy je na 16 części i układamy na blaszce. Zanim włożymy bułeczki do piekarnika odstawiamy je w ciepłe miejsce na 45-60 minut, aby wyrosły. Pieczemy w temperaturze 220 °C przez 30 minut.
Możecie nie dodawać mąki razowej i upiec pszenne bułeczki. Wybór należy do Was.
Smacznego!!!
Na koniec nowości, które pojawiły się w domku po moich imieninkach.
Miłego popołudnia!!!