Witajcie. Nareszcie możemy cieszyć się białym puchem. Od razu chętniej wstaje się z łóżka, gdy za oknem takie widoki
A wstać trzeba bo projekt czeka. Staram się coś napisać ale sąsiad dzisiaj od rana wierci, stuka, puka i nie można się skoncentrować. To są uroki mieszkania w bloku.... :( Oczywiście nie tylko sąsiad przeszkadza mi w pracy. Sama również wyszukuję sobie inne, ciekawsze zajęcia a potem siedzę w nocy i nadrabiam zaległości. Jedną z moich wymówek było dzierganie pufy.
Tadammm , oto moje dzieło.
Myślę, że to nie ostatnia pufa w moim życiu. Spodobało mi się to dzierganie i już myślę o następnej pufce oraz o poduchach na sofę. Ale to już na pewno po skończeniu projektu.
Sąsiad przestał hałasować, Filipek śpi więc uciekam pracować dalej.
Dużo słońca Wam życzę w ten piękny, biały weekend.