Witajcie Kochani w Nowym Roku.Mam nadzieję, że Święta spędziłyście tak przyjemnie jak ja. Najmilej wspominam poranek 25.12 kiedy to nasz trójka siedziała wspólnie przy śniadaniu świątecznym. Mieliśmy czas tylko dla siebie.
Nowy Rok zaczęliśmy od grypy. W zeszły piątek zaczął Filipek. Po dwóch dniach pobytu w żłobku dopadła Go grypa żołądkowa. Biedactwo strasznie się męczył ale na szczęście w sobotę było już lepiej. Niestety wirus przeniósł się na mnie i cały tydzień spędziłam na zwolnieniu. Tak to zaczynam ferie zimowe. Teraz będę miała czas na nadrobienie zaległości w pracach domowych i dokończyć projekt, który robię z koleżanką z pracy. Mamy jeszcze mnóstwo do zrobienia a czasu coraz mniej. Tak więc leniuchowanie się skończyło.
Postanowiłam pokazać Wam kilka migawek Świątecznego jeszcze domku ( i nie tylko). Z choinką niestety musieliśmy się dzisiaj pożegnać. Każdy bliższy z nią kontakt kończył się stertą igieł na podłodze. No cóż, powoli będą znikać wszystkie elementy świąteczne i trzeba będzie zacząć myśleć o ozdobach wielkanocnych. Już szperam w internecie w poszukiwaniu inspiracji. Nie mam zbyt wiele czasu na szydełkowanie dlatego trzeba pracę zacząć już całkiem niedługo. Tym bardziej, że w między czasie chciałabym wydziergać pokrowiec na pufę (mam nadzieję, że dam radę).
A oto kilka zdjęć
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę spokojnego weekendu!!!
Ile masz światełek! Trudno sie będzie z nimi pożegnać, tworzą taka miłą, bajeczna atmosferę:-) Pozdrawaim cieplutko i zdrówka zyczę:-) Nie moge sie doczekać tej wydzierganej pufy! Bardzo mi sie takie cos podoba!
OdpowiedzUsuńPięknie - jeszcze czuć atmosferę świąt, u mnie też jeszcze światełka, jeszcze choinka stoi, miłej pracy przy projekcie i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!!!
OdpowiedzUsuń