Witajcie!!!
Dziękuję bardzo za miłe słowa pod ostatnim postem i życzenia powrotu do zdrowia.
Niestety jeszcze choruję i skończyło się zwolnieniem lekarskim (dlatego mogę dzisiaj coś napisać)
Zaczęło się od przeziębienia a skończyło na zapaleniu krtani i utracie głosu.
Tak to jest jak chodzi się do pracy i bagatelizuje zalecenia lekarza.
Samie wiecie jak to jest. Ciągle jest milion spraw do załatwienia,
a zwolnienia nie są mile widziane.
Wczoraj doszłam do wniosku, że czas zadbać o siebie i posłuchać lekarza.
Kilka dni bez nadwyrężania gardła powinno wystarczyć i oczywiście antybiotyk,
powinno wystarczyć abym doszła do siebie.
Korzystając z wolnego dnia i pięknej pogody zrobiłam kilka fotek mojego balkonu.
Powoli zaczynam sezon .
Czekam jeszcze na płotek, który zastąpi zniszczoną matę bambusową.
W weekend planuję przywieść kilka pelargonii od rodziców
i zakupić sadzonki poziomek bo moje są tak małe,
że nic z nich chyba nie będzie w tym roku.
Na jednym ze zdjęć widać fragment kwietnika z palety
Pokażę go Wam w całości jak zostanie pomalowany na biało
i dosadzę jeszcze kilka ziół.
Na razie pacjent musi siedzieć w domu więc nici z zakupów.
Pozdrawiam serdecznie i życzę duuuużo słoneczka!
M





