Witajcie! Znowu mnie nie było przez ponad
2 tygodnie. Kiedy to zleciało ... Nadal czekamy na nasz stół, który
miał być dostarczony prawie miesiąc temu. Ach ... szkoda gadać.
Prawdopodobnie za tydzień pojawi się dywan. Jeszcze o nim nie pisałam.
Wymarzyłam sobie taki robiony na drutach. Niestety ten ze sklepu HK
Living, który bardzo mi się podoba, jest dość drogi. Już myślałam, że
będę musiała pogodzić się z faktem, że posiadanie takiego dywanu jest na
chwilę obecną niewykonalne, a tu w czasie pobytu w Krynicy Morskiej
zobaczyłam stoisko z ubraniami, dywanami u pufami robionymi na drutach.
Podeszłam do pana i zapytała o cenę jednego z dywanów. Jakie było moje
zaskoczenie, gdy ją usłyszałam. Była 3 razy mniejsza niż podobnych
dywanów z wyżej wspomnianego sklepu. Tydzień temu w końcu się
zdecydowałam i złożyłam zamówienie. Za tydzień mam być posiadaczką
dywanu podobnego do tego na zdjęciu:
sklep HK Living
Wczoraj
mój synek skończył 1,5 roku. Pomyślałam, że to jest idealny moment aby
wyprowadzić się z jego pokoju do sypialni. Jaki był szczęśliwy, gdy
wyniosłam nasze łożę. Od razu znalazło się więcej miejsca do zabawy.
Muszę jeszcze dopracować nowe wnętrza ale chciałam Wam pokazać kilka
zdjęć z pokoiku Filipka i nie tylko.
Wieszaczek już kiedyś pokazywałam (Flo), rybki wypatrzyłam dzisiaj w sklepie indyjskim a poduszki oczywiście z SH.
A tu kilka zdjęć z mojej łazienki,
którą dopiero będziemy remontować. Na razie przemalowaliśmy tylko okropne bordowe kafle na biało.
A na koniec pochwalę się co dzisiaj upolowałam w SH. Znowu Laura Ashley i cena powalająca - 5 złotych.
Słonecznego weekendu!!!