Witajcie!
Dzisiaj wracam do Was wypoczęta i bardzo szczęśliwa.
Ostatnie 8 dni spędziłam w miejscu, które kocham - nad morzem, naszym Morzem Bałtyckim.
Niektórzy wybierają dalekie wyprawy do Grecji, Egiptu czy Chorwacji a ja nie wyobrażam sobie wakacji bez wypoczynku nad Bałtykiem.
Wiem, wiem różnie to może być z pogodą.
Nam szczęście dopisuje.
Od kilku lat prawie wcale nie pada jak jesteśmy na wakacjach.
W tym roku można było smażyć się na plaży bo temperatury były naprawdę wysokie.
Ja osobiście "wyrosłam" już z leżenia plackiem na plaży i wolę spacery wzdłuż brzegu.
Udało nam się przejść plażą z Juraty do Jastarni.
Nie jest to super wyczyn dla osoby dorosłej ale dla naszego 3 latka to było wyzwanie.
Muszę Filipka pochwalić, bo pokonywał z nami bardzo duże odległości.
Znaleźliśmy sobie kawałek plaż,y gdzie prawie nikogo nie było.
Niestety trzeba było iść godzinę w jedną stronę, aby tam dotrzeć.
Nasz dzielny chłopak z uśmiechem na ustach maszerował z nami.
W drodze powrotnej miewał kryzys po szaleństwach w morzu i piasku,
ale udawało się go zmobilizować do dalszego marszu.
Dzisiaj wrzucam kilka zdjęć Jastarni i plaży
a następnym razem pokażę fotki z Muzeum Obrony Wybrzeża.
Zobaczycie ile ciekawych przedmiotów można tam znaleźć.
Część z nich chciałybyście mieć u siebie w domu.
Pozdrawiam Was gorąco!!!!
M































