czwartek, 21 lutego 2013

Ekspresowe bułeczki

Nie samą pracą człowiek żyje :). Tego będę się trzymać i dzisiaj na kolację  przygotowałam dla moich chłopaków pyszne bułeczki z białego serka.
 Przepis znalazłam na blogu http://mojepasjekrakow.blogspot.com.






200g sera białego  
3 łyżki mleka
4 łyżki oleju
1 jajko
1 szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia  
250g mąki pszennej (typ 450)

Wszystkie składniki łączymy. Wyrabiamy ciasto i formujemy ok 8 bułeczek ( można je obtoczyć w sezamie). Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. W oryginalnym przepisie  czas pieczenia to 20-25 minut. Ja musiałam piec trochę dłużej, ok 30 minut. Nie cała godzinka i pyszne bułeczki są już na stole.


Smacznego!!!


niedziela, 17 lutego 2013

Rękodzieło dla relaksu.

Hej. 
Ostatnio zastanawiam się co mogę zmienić w swoim życiu. Praca nie sprawia mi już przyjemności. Oczywiście cieszę się, że ją mam zaczynam się w  męczyć i stresować. A co to będzie za kilka lat. Muszę znaleźć jakąś odskocznię, alternatywę dla mojego obecnego zajęcia. Co to będzie ? Jeszcze nie wiem. Oglądam Wasze blogi z nadzieją, że znajdę tam odpowiedź. Próbuję też rozwijać różne umiejętności. Na razie widziałyście początek mojej przygody z szydełkowanie. Wczoraj padło na decoupage. W ramach sobotniego relaksu postanowiłam zająć się butelkami, które dostałam od mojej mamy. Na razie ozdobiłam dwie z nich. A oto efekty.




Pozostałe dwie też będą "różane". Przecież wszystkie z utęsknieniem czekamy na wiosnę.

Chciałam Wam jeszcze pokazać urodzinowy prezent dla mojej siostry. 

Teraz czas zabrać się za poduchy, o których już pisałam.

Co cóż weekend za nami wiec, życzę Wam spokojnego tygodnia
i dla wszystkich zaglądających uśmiech od Filipka .
 
 (F właśnie wstał po drzemce stąd ten artystyczny nieład na głowie :).
 
 
Dziewczyny trzymajcie się !!!! :)




środa, 6 lutego 2013

Pączusie i ........

 Skoro jutro tłusty czwartek i ja postanowiłam wykorzystać wolne popołudnie na zrobienie pierwszych w życiu pączków. Znalazłam bardzo prosty przepis ma blogu Gotowanie i Wypieki . A oto efekty mojej pracy .


Pączki są przepyszne a pracy niewiele. Godzinka roboty i można się objadać :)

Chciałam Wam jeszcze pokazać coś, co mam nadzieję uda mi się zrobić w najbliższym czasie. Już we wcześniejszym poście wspominałam o moich planach dotyczących poduszek na kanapę w "salonie". Zaczęłam dziergać jedną z nich.



To dopiero jedna trzecie pierwszej poduchy (a mają być trzy) , więc myślę, że całością pochwalę się dopiero po świętach (no chyba, że doba się wydłuży :)))))
Szkoda, że na dzierganie nie mam więcej czasu bo sprawia mi to ogromną przyjemność i bardzo mnie relaksuje.

 Uciekam do dalszych wypieków. Powoli przygotowuję słodkości na 2 urodziny Filipka. Rany to już w ten weekend .... A jeszcze niedawno był taki malutki .




sobota, 19 stycznia 2013

Zima i pufa

 Witajcie. Nareszcie możemy cieszyć się białym puchem. Od razu chętniej wstaje się z łóżka, gdy za oknem takie widoki



A wstać trzeba bo projekt czeka. Staram się coś napisać ale sąsiad dzisiaj od rana wierci, stuka, puka i nie można się skoncentrować. To są uroki mieszkania w bloku.... :( Oczywiście nie tylko sąsiad przeszkadza mi w pracy. Sama również wyszukuję sobie inne, ciekawsze zajęcia a potem siedzę w nocy i nadrabiam zaległości. Jedną z moich wymówek było dzierganie pufy. 
Tadammm , oto moje dzieło.



Myślę, że to nie ostatnia pufa w moim życiu. Spodobało mi się to dzierganie i już myślę o następnej pufce oraz o poduchach na sofę. Ale to już na pewno po skończeniu projektu.

Sąsiad przestał hałasować, Filipek śpi więc uciekam pracować dalej.

Dużo słońca Wam życzę w ten piękny, biały weekend.


sobota, 12 stycznia 2013

Pierwszy bal

Witajcie .Hurraaa nareszcie za oknem biało. Bardzo się cieszę bo ze zdrówkiem już znacznie lepiej a przede mną dwa tygodnie ferii. Jutro nareszcie wyciągniemy sanki i pierwszy raz zabierzemy Filipka na przejażdżkę. Mam nadzieję, że spodoba mu się jazda nową "Furą", którą dostał od mikołaja.
A wczoraj nasz Mały Mężczyzna szalał na pierwszym balu przebierańców w swoim życiu. Niestety nie mamy jeszcze zdjęć ale pokaże Wam tez z domowej sesji zdjęciowej.

A oto nasz Bałwanek :)



Jak widzicie w ręku ukochany pilot, którego nie dajemy do zabawy ale to była wyjątkowa sytuacja.  Tylko w ten sposób udało mi się pstryknąć zdjęcia z kapturem na głowie.

Wracam do pracy :)

Śnieżnego weekendu :)

czwartek, 10 stycznia 2013

Nowy Rok

Witajcie Kochani w Nowym Roku.Mam nadzieję, że Święta spędziłyście tak przyjemnie jak ja. Najmilej wspominam poranek 25.12 kiedy to nasz trójka siedziała wspólnie przy śniadaniu świątecznym. Mieliśmy czas tylko dla siebie. 
Nowy Rok zaczęliśmy od grypy. W zeszły piątek zaczął Filipek. Po dwóch dniach pobytu w żłobku dopadła Go grypa żołądkowa. Biedactwo strasznie się męczył ale na szczęście w sobotę było już lepiej. Niestety wirus przeniósł się na mnie i cały tydzień spędziłam na zwolnieniu. Tak to zaczynam ferie zimowe. Teraz będę miała czas na nadrobienie zaległości w pracach domowych i dokończyć projekt, który robię z koleżanką z pracy. Mamy jeszcze mnóstwo do zrobienia a czasu coraz mniej. Tak więc leniuchowanie się skończyło. 
Postanowiłam pokazać Wam kilka migawek Świątecznego jeszcze domku ( i nie tylko). Z choinką niestety musieliśmy się dzisiaj pożegnać.  Każdy bliższy z nią kontakt kończył się stertą igieł na podłodze. No cóż, powoli będą znikać wszystkie elementy świąteczne i trzeba będzie zacząć myśleć o ozdobach wielkanocnych. Już szperam w internecie w poszukiwaniu inspiracji. Nie mam zbyt wiele czasu na szydełkowanie dlatego trzeba pracę zacząć już całkiem niedługo. Tym bardziej, że w między czasie chciałabym wydziergać pokrowiec na pufę (mam nadzieję, że dam radę).

A oto kilka zdjęć








 

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę spokojnego weekendu!!!