poniedziałek, 10 lutego 2014

Urodziny :)

Witajcie!
Godzina 2 w nocy a matka jeszcze nie śpi. 
Dlaczego?
Przygotowuje imprezę urodzinową dla swojego kochanego trzylatka.
Rany to już trzy lata ...

09.02.2011 godzina 20.30 
 to najpiękniejsza chwila w moim życiu. Właśnie wtedy zostałam MAMĄ!


Wszystkiego najlepszego Filipku!


poniedziałek, 3 lutego 2014

Ferie czas rozpocząć.

Witajcie!
Co u Was słychać?
 Ja od piątku wypoczywam. Co prawda dzisiaj musiałam iść na 2 godziny do pracy ale co to są 2 godzinki. 
Od samego rana świeciło u nas słoneczko. Aż chciało się wstać i iść wyjść z domu. 
Korzystając z pięknej pogody wyrwałam się  na zakupy. Odwiedziłam kilka SH w poszukiwaniu wełnianych swetrów, ale tym razem nie do noszenia, ale do sprucia. (w ten sposób można nabyć nie tylko wełnę za grosze ale czasami również fajne guziki). W weekend rozpoczęłam swoją przygodę z drutami. Muszę przyznać, że bardzo mi się to spodobało i dlatego potrzebuję dużo wełny. Robiąc na drutach na pewno szybciej widać efekty swojej pracy niż przy szydełkowaniu (to bardzo ważne dla osób tak niecierpliwych jak ja )
Mam nadzieję, że uda mi się zrobić przynajmniej jedną dużą poduchę w czasie ferii. Na razie mam niewiele ale przede mną jeszcze 13 dni wolnego.
 
 
 Po południu wyciągnęłam moich chłopaków na spacer i przy okazji zajrzałam do sklepu "Wszystko od ...." . Można tam często wypatrzeć coś ładnego i niedrogiego.  Tak było i tym razem. W moje ręce wpadła ta oto sówka - kominek zapachowy. 
 

 
To pierwsza sówka w mojej kolekcji ale myślę, że nie ostatnia.

Wracam do pracy nad poduchą.
Pozdrawiam Was i życzę dużo słoneczka!

sobota, 25 stycznia 2014

Brrrr

Witajcie w Nowym Roku :) 
Brrrr ale zimno.
 Skoro zima to znowu wygrzebałam szydełko i robiłam poduchę :). Rok temu zabierałam się do zrobienia poduch na kanapę. Niestety doszłam do wniosku, że to trochę za drogi interes. Sprułam to co już miałam i włóczka przeleżała prawie rok w koszyczku. Na początku stycznia, zamiast wypełniać papiery i sprawdzać klasówki, zrobiłam jedną poduchę w ten sam wzór, który zaczęłam robić rok temu. Trochę czasu musiałam poświęcić na przypomnienie sobie "jak to się robi" :) 
 A to efekt mojej "ciężkiej" pracy .



Idąc za ciosem szydełkuję dalej, ale sama nie wiem co z tego będzie :) Może macie jakieś pomysły.


Na koniec muszę się jeszcze pochwalić kilkoma cudeńkami, które tydzień temu kupiłam w Empiku za grosze.








Miłego dnia i weekendu!





wtorek, 31 grudnia 2013

Wyprzedaże .... i Happy New Year!

Witajcie po Świętach! 
Dziękuję bardzo za wszystkie życzenia. Aż trudno uwierzyć, że minął już tydzień od kolacji Wigilijnej i już za kilka godzin przywitamy Nowy Rok. Ostatni tydzień obfitował w spotkania z rodziną i znajomymi. Nareszcie mieliśmy czas na nadrobienie zaległości towarzyskich. Niestety nie udało się spotkać ze wszystkimi dlatego już teraz planujemy spotkania Wielkanocne :) (niestety niektórzy znajomi dopiero wtedy przyjadą do Włocławka).
Tak jak w wielu miastach tak i u nas 27.12 rozpoczęły się wyprzedaże poświąteczne. Muszę przyznać, że przegapiliśmy je i wczoraj okazało się, że większość rzeczy została już sprzedana. Niestety nie udało mi się kupić wymarzonego kubka z reniferami w Home and You . Może za rok ...
Na szczęście mogę się pochwalić dwiema rzeczami, które nabyłam po bardzo atrakcyjnej cenie w Biedrze. 2 tygodnie temu otwarto u nas kolejny sklep tej sieci i część towaru przeceniono. Są to produkty, które nie zostały sprzedane w poprzednich miesiącach. Okazało się, że warto było na nie poczekać. Puf, który wiele z Was kupiło kilka miesięcy temu zakupiłam za 35 zł :))))). Znalazłam też muffinkowy czajnik, który przegapiłam kilka tygodni temu (cena - 39 zł:))))))




Na koniec ostatniego posta w 2013 roku chciałam Wam życzyć

Aby ten nadchodzący rok był pełen sukcesów, radości i oczywiście miłości.

Do Siego Roku!!!

niedziela, 22 grudnia 2013

Wesołych Świąt

Kochani u nas  prawie Święta. Na szczęście zostało już niewiele rzeczy do zrobienia i mogę trochę poleniuchować. Od tygodnia walczę z okropnym wirusem, który pozbawił mnie głosu na kilka dni. Nie mogłam nic powiedzieć. Na szczęście moi uczniowie pomogli mi przetrwać i nie musiałam brać zwolnienia lekarskiego. Teraz powoli głos mi wraca wiec może pośpiewam kolędy przy wigilijnym stole.
Ale przejdźmy do tematu Świąt. Jak co roku,dekorując mieszkanie,  postawiłam na kolor czerwony i dużo światła (lampki i świece). Ten ciepły klimat, który zawdzięczam lampkom i świecom, powoduje, że chodzę spać dobrze po północy. Na szczęście mogę sobie na to pozwolić, bo do pracy trzeba będzie rano wstać dopiero 2 stycznia:)





        







Kochani już jutro zaczynamy świętowanie dlatego chciałam Wam życzyć

zdrowych, radosnych, spokojnych i ... białych 
Świąt Bożego Narodzenia.

Pozdrawiam Was gorąco :)

niedziela, 8 grudnia 2013

Świątecznie :)

Witajcie!

Dziewczyny na początku dziękuję, za wszystkie komentarze dotyczące moich cotton balls :))

Ostatni tydzień upłynął mi na leczeniu mojego dziecięcia a później i siebie. Muszę przyznać, że jak już doszłam do siebie, odpoczęłam od pracy i miałam trochę wolnego czasu(min na to, aby zając się moim M). W końcu pojawiły się i u mnie dekoracje, które przypominają, że Święta już tuż tuż :)
W tym roku niestety nie zrobiłam kalendarza adwentowego. A dlaczego? Bo nie mogłam się zdecydować jak ma on wyglądać. Nie chciałam kopiować tego z zeszłego roku i tym sposobem nie ma nic ... no może nie tak zupełnie nic:

Rok temu było tak:

A tu kilka ujęć mojego M w świątecznej odsłonie.






A wczoraj po raz kolejny zorganizowałam Christmas Party dla znajomych. Poza tradycyjnym jedzeniem świątecznym "pobawiłam" i  po raz pierwszy zrobiłam cake pop'sy i choinki z pierniczków. Oczywiście zapomniałam zrobić zdjęcie przed imprezą ale kilka popsów i choinek zostało więc wieczorem, jak już wszyscy poszli, kliknęłam dwie fotki.



 Na ostatnim zdjęciu przystawka podpatrzona na jakimś amerykańskim blogu - tortilla z serkiem, czosnkiem i żurawiną. Pycha :)

To ja uciekam do swoich obowiązków.
Pozdrawiam Was i życzę spokojnej niedzieli :)