środa, 12 lutego 2014

Urlop i zakupy :)

Witajcie Kochani!
Na początku bardzo dziękuję za życzenia!

Mój urlop powoli dobiega końca. Już od poniedziałku czas wracać do pracy a wolnym będą się cieszyć uczniowie i nauczyciele z kolejnych województw.
W tym roku udało mi się wypocząć a to za sprawą wyjazdu do Gdańska.
Te cztery dni w innym otoczeniu pozwoliły mi zrelaksować się, naładować akumulatory i .... kupić kilka gadżetów do domu.
Pogoda nie rozpieszczała nas. Było dość zimno i padał przelotny deszcz. 
Ale to nie było ważne. To nie przeszkodziło nam w spełnieniu największego marzenia Filipa.
 Jak myślicie jakiego?
Jazdy "totokiem" czyli pociągiem lub tramwajem. Wykupiliśmy bilety dobowe, zostawiliśmy auto przed hotelem i jeździliśmy tramwajami i skmką gdzie się dało. Filip był przeszczęśliwy.


Na szczęście morze też zrobiło na min wrażenie :)






Niestety dla Filipa nie obyło się bez zakupów w Galerii Bałtyckiej i Ikei.
Mamusi też chciała sprawić sobie przyjemność.
W Ikei kupiliśmy lampę, do zakupu której przymierzaliśmy się kilka miesięcy. Bardzo się cieszę, że w końcu się na nią zdecydowaliśmy. Nasz przedpokój wygląda teraz o wiele lepiej.
 Zresztą same zobaczcie.



Kupiłam też latarenkę jaką pewnie większość z Was ma w swoich domach.


Do pokoju Filipa kupiliśmy papierowy żyrandol. 
Niestety nie udało się go powiesić więc pomysłowa mamusia wykorzystała go (na razie) jako klosz do lampy stojącej w "salonie". Uważam, że wygląda to dość ciekawie.


Dla dziecka też coś się znalazło. Synuś sam sobie wybrał wózek dziecięcy (namiot widoczny na zdjęciu dostał od dziadków w prezencie).
EKORRE Wózek dziecięcy IKEA Samodzielne chodzenie rozwija w dziecku równowagę i zdolności motoryczne.

http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/40060836/



To był naprawdę udany zakup. Bawi się nim prawie bez przerwy przewożąc co się tylko da.
W galerii zdecydowałam się tylko na małe zakupy w sklepie Duka.



Jak widzicie wyjazd udał się pod każdym względem.
A po powrocie trzeba było w ekspresowym tempie przygotować imprezę urodzinową. 
W tym roku nie poszłam na łatwiznę i upiekłam tort oraz "odwrócone" ciasto, które podpatrzyłam na jednym z blogów ( niestety zapomniałam zrobić zdjęcie).


Rany ale się rozpisałam. Jak nigdy :)
Pozdrawiam Was gorąco!!!!

poniedziałek, 10 lutego 2014

Urodziny :)

Witajcie!
Godzina 2 w nocy a matka jeszcze nie śpi. 
Dlaczego?
Przygotowuje imprezę urodzinową dla swojego kochanego trzylatka.
Rany to już trzy lata ...

09.02.2011 godzina 20.30 
 to najpiękniejsza chwila w moim życiu. Właśnie wtedy zostałam MAMĄ!


Wszystkiego najlepszego Filipku!


poniedziałek, 3 lutego 2014

Ferie czas rozpocząć.

Witajcie!
Co u Was słychać?
 Ja od piątku wypoczywam. Co prawda dzisiaj musiałam iść na 2 godziny do pracy ale co to są 2 godzinki. 
Od samego rana świeciło u nas słoneczko. Aż chciało się wstać i iść wyjść z domu. 
Korzystając z pięknej pogody wyrwałam się  na zakupy. Odwiedziłam kilka SH w poszukiwaniu wełnianych swetrów, ale tym razem nie do noszenia, ale do sprucia. (w ten sposób można nabyć nie tylko wełnę za grosze ale czasami również fajne guziki). W weekend rozpoczęłam swoją przygodę z drutami. Muszę przyznać, że bardzo mi się to spodobało i dlatego potrzebuję dużo wełny. Robiąc na drutach na pewno szybciej widać efekty swojej pracy niż przy szydełkowaniu (to bardzo ważne dla osób tak niecierpliwych jak ja )
Mam nadzieję, że uda mi się zrobić przynajmniej jedną dużą poduchę w czasie ferii. Na razie mam niewiele ale przede mną jeszcze 13 dni wolnego.
 
 
 Po południu wyciągnęłam moich chłopaków na spacer i przy okazji zajrzałam do sklepu "Wszystko od ...." . Można tam często wypatrzeć coś ładnego i niedrogiego.  Tak było i tym razem. W moje ręce wpadła ta oto sówka - kominek zapachowy. 
 

 
To pierwsza sówka w mojej kolekcji ale myślę, że nie ostatnia.

Wracam do pracy nad poduchą.
Pozdrawiam Was i życzę dużo słoneczka!

sobota, 25 stycznia 2014

Brrrr

Witajcie w Nowym Roku :) 
Brrrr ale zimno.
 Skoro zima to znowu wygrzebałam szydełko i robiłam poduchę :). Rok temu zabierałam się do zrobienia poduch na kanapę. Niestety doszłam do wniosku, że to trochę za drogi interes. Sprułam to co już miałam i włóczka przeleżała prawie rok w koszyczku. Na początku stycznia, zamiast wypełniać papiery i sprawdzać klasówki, zrobiłam jedną poduchę w ten sam wzór, który zaczęłam robić rok temu. Trochę czasu musiałam poświęcić na przypomnienie sobie "jak to się robi" :) 
 A to efekt mojej "ciężkiej" pracy .



Idąc za ciosem szydełkuję dalej, ale sama nie wiem co z tego będzie :) Może macie jakieś pomysły.


Na koniec muszę się jeszcze pochwalić kilkoma cudeńkami, które tydzień temu kupiłam w Empiku za grosze.








Miłego dnia i weekendu!





wtorek, 31 grudnia 2013

Wyprzedaże .... i Happy New Year!

Witajcie po Świętach! 
Dziękuję bardzo za wszystkie życzenia. Aż trudno uwierzyć, że minął już tydzień od kolacji Wigilijnej i już za kilka godzin przywitamy Nowy Rok. Ostatni tydzień obfitował w spotkania z rodziną i znajomymi. Nareszcie mieliśmy czas na nadrobienie zaległości towarzyskich. Niestety nie udało się spotkać ze wszystkimi dlatego już teraz planujemy spotkania Wielkanocne :) (niestety niektórzy znajomi dopiero wtedy przyjadą do Włocławka).
Tak jak w wielu miastach tak i u nas 27.12 rozpoczęły się wyprzedaże poświąteczne. Muszę przyznać, że przegapiliśmy je i wczoraj okazało się, że większość rzeczy została już sprzedana. Niestety nie udało mi się kupić wymarzonego kubka z reniferami w Home and You . Może za rok ...
Na szczęście mogę się pochwalić dwiema rzeczami, które nabyłam po bardzo atrakcyjnej cenie w Biedrze. 2 tygodnie temu otwarto u nas kolejny sklep tej sieci i część towaru przeceniono. Są to produkty, które nie zostały sprzedane w poprzednich miesiącach. Okazało się, że warto było na nie poczekać. Puf, który wiele z Was kupiło kilka miesięcy temu zakupiłam za 35 zł :))))). Znalazłam też muffinkowy czajnik, który przegapiłam kilka tygodni temu (cena - 39 zł:))))))




Na koniec ostatniego posta w 2013 roku chciałam Wam życzyć

Aby ten nadchodzący rok był pełen sukcesów, radości i oczywiście miłości.

Do Siego Roku!!!

niedziela, 22 grudnia 2013

Wesołych Świąt

Kochani u nas  prawie Święta. Na szczęście zostało już niewiele rzeczy do zrobienia i mogę trochę poleniuchować. Od tygodnia walczę z okropnym wirusem, który pozbawił mnie głosu na kilka dni. Nie mogłam nic powiedzieć. Na szczęście moi uczniowie pomogli mi przetrwać i nie musiałam brać zwolnienia lekarskiego. Teraz powoli głos mi wraca wiec może pośpiewam kolędy przy wigilijnym stole.
Ale przejdźmy do tematu Świąt. Jak co roku,dekorując mieszkanie,  postawiłam na kolor czerwony i dużo światła (lampki i świece). Ten ciepły klimat, który zawdzięczam lampkom i świecom, powoduje, że chodzę spać dobrze po północy. Na szczęście mogę sobie na to pozwolić, bo do pracy trzeba będzie rano wstać dopiero 2 stycznia:)





        







Kochani już jutro zaczynamy świętowanie dlatego chciałam Wam życzyć

zdrowych, radosnych, spokojnych i ... białych 
Świąt Bożego Narodzenia.

Pozdrawiam Was gorąco :)