W taki piękny dzień jak dzisiaj bardzo żałuję, że nie mieszkam w domku jednorodzinnym z pięknym ogrodem. Na chwilę obecną musi mi wystarczyć mój balkon. Zanim wybiorę się na spacer w poszukiwaniu prezentu na Dzień Matki, relaksowałam się z Filipkiem na balkonie zachwycając się przejeżdżającymi autkami ;P. Mój synek był zachwycony. Ja też. Kawa smakuje znacznie lepiej, gdy pije się ją na świeżym powietrzu, wśród roślin własnoręcznie wysianych i zasadzonych.
A oto czym zajmowałam się przez ostatni tydzień.
Stół i krzesła wreszcie pomalowane. Idealnie pasują do stolika, który pokazywałam Wam w poprzednim poście. Uważam,że teraz prezentuje się znacznie lepiej a mój pokój coraz bardziej mi się podoba.
Miłego i słonecznego dnia :))




Witaj! Dziękuję za odwiedziny :-) Stół i krzesła prezentują się bardzo dobrze. Masz rację, że na świeżym powietrzu wszysko lepiej smakuje. Synek widzę, też świeżego powietrza zażywa :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!