czwartek, 24 maja 2012

Maj...

W taki piękny dzień jak dzisiaj bardzo żałuję, że nie mieszkam w domku jednorodzinnym z pięknym ogrodem. Na chwilę obecną musi mi wystarczyć mój balkon. Zanim wybiorę się na spacer w poszukiwaniu prezentu na Dzień Matki, relaksowałam się z Filipkiem na balkonie zachwycając się przejeżdżającymi autkami ;P. Mój synek był zachwycony. Ja też. Kawa smakuje znacznie lepiej, gdy pije się ją na świeżym powietrzu, wśród roślin własnoręcznie wysianych i zasadzonych.




A oto czym zajmowałam się przez ostatni tydzień.


Stół i krzesła wreszcie pomalowane. Idealnie pasują do stolika, który pokazywałam Wam w poprzednim poście. Uważam,że teraz prezentuje się znacznie lepiej  a mój pokój coraz bardziej mi się podoba.


Miłego i słonecznego dnia :))

1 komentarz:

  1. Witaj! Dziękuję za odwiedziny :-) Stół i krzesła prezentują się bardzo dobrze. Masz rację, że na świeżym powietrzu wszysko lepiej smakuje. Synek widzę, też świeżego powietrza zażywa :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń