Witajcie. Słonko świeci a ja skazana jestem na siedzenie w domku. Co prawda Mały Pacjent czuje się lepiej (temperatura spadał z 40 stopni do 37,5) , wolę jednak jeszcze nie ryzykować i nie wychodzić na spacer. Co w takim razie porabiam w tak piękną niedzielę? Bawię się autkami z Filipkiem popijając kawkę a gdy tylko zaśnie lecę malować biblioteczkę, która już niedługo powędruje do Jego pokoju .
Pyszna kawka w ulubionym kubku ze sklepu IKEA.
A oto mój Mały Pacjent, który uwielbia mieć robione zdjęcia.
A tak wygląda biblioteczka na chwilę obecną
Jeszcze trochę pracy przede mną. A może nie malować półek i zostawić je w kolorze sosny ..... Pomyślę.
Miłego dnia!!!
Ten Twój mały pacjent jest szalenie przystojny, muszę go pokazać mojej Zośce ;)
OdpowiedzUsuńA jaki z Niego Czaruś :)))
UsuńPacjent boski taki zawadiaka!
OdpowiedzUsuń