Witajcie. Nie wiem jak u Was ale u mnie dzisiaj typowo jesienna pogoda. Co jakiś czas pada deszcz i wieje wiatr. mimo wszystko zdecydowaliśmy się wyjść na sobotni spacer. Po godzinie musieliśmy szybko wracać do domu, gdyż zaczęło lać. No cóż, takie są uroki jesieni :) Teraz już na każdy spacer wychodzimy z folią przeciwdeszczową na wózek Filipka. Wtedy żaden deszcz nie jest nam straszny.
Sobotnie przedpołudnie postanowiłam wykorzystać na przemalowanie półeczki, która ma zawisnąć w kuchni pod zegarem. Koszyk wiklinowy, w którym ostatnio trzymałam jabłka na mus, też został pobielony. Miałam to zrobić już kilka tygodni temu ale ciągle o tym zapominałam.
Półeczka już jest gotowa ale jeszcze nie wisi na swoim miejscu.
A oto mój balkon w odsłonie jesiennej.
Czas najwyższy iść spać bo jutro pracowita niedziela przede mną.
Dobranoc !!!
Dobranoc !!!
Pięknie jesiennie u Ciebie, moje pelargonie też jeszcze stoją i nawet kwitną ;) Półeczka cudna!!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zaglądam tu kochana często ;)
słodka ta półeczka:)nie wiem, jak wyglądała przed ale pobielona wygląda cudnie!no i te śliczne różowe pojemniczki...chetnie bym zabrała do siebie:)
OdpowiedzUsuńJak zwykle zapomniałam zrobić zdjęcie przed malowaniem :)
UsuńŚlicznie u Ciebie, tak jasno:). Półeczka jak marzenie! Wpraszam się do Ciebie na dłużej!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko:)
Serdecznie zapraszam :))
OdpowiedzUsuńNo to chyba nie zapomniałam :)) wszystkiego najlepszego Ci życzę : wiele miłości , radości i wszelkiego spełnienia :) buziaki
OdpowiedzUsuńO jak miło:) Dziękuję Ci bardzo :)))
OdpowiedzUsuń