środa, 3 października 2012

Rocznicowy początek jesieni z przeziębieniem w tle ...


Witajcie. Lato za nam. Rozpoczęła się jesień ale na razie ta nasza Polska Złota Jesień. Kiedy tylko możemy korzystamy zapewne z ostatnich ciepłych i słonecznych dni. Zamiast pchać się do zapchanych autobusów spacerujemy ile się da. Muszę przyznać, że w przeciwieństwie do wielu z Was nie lubię jesieni. kojarzy mi się przede wszystkim z  zimnem i deszczem. Ale są też miłe skojarzenia. To właśnie jesienią się urodziłam i wyszłam za mąż. Właśnie dzisiaj ... a w zasadzie wczoraj minęły 2 lata od jednego z najważniejszych i najpiękniejszych dni w moim życiu :) 


 A co poza tym u nas słychać. No cóż ... Sezon na przeziębienia rozpoczęty. Filip znowu w domku siedzi zamiast bawić się z dziećmi w żłobku. Ja w wolnych chwilach kończę robienie przetworów na zimę. W tym roku wyspecjalizowałam się w ogórkach w curry i musie jabłkowym :). Całą zimę będziemy zajadać się szarlotką.




I na koniec zobaczcie co znalazłam u rodziców w piwnicy - moja pierwsza (i jedyna) maszyna do szycia :)



A to tabliczka kupiona na pchlim targu i zapomniane przeze mnie puszki.



Uciekam spać. Dużo słoneczka Wam życzę!!!





7 komentarzy:

  1. Współczuje chorób, sama się już ich obawiam;(
    Maszyna cudowna, chyba tez poszperam w piwnicy, może coś wynajdę ;)
    Gratuluje rocznicy ślubu!!!
    Pozdrawiam cieplutko i zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje rocznicy! Też miałam taką maszynę w dzieciństwie, ale moja się nie zachowała ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Winko!Piękna tabliczka. Ja też robię musy, bo jabłka obrodziły na rodzinnej działeczce. Wkrótce ruszy sezon na jabłeczniki, szarlotki... Wygoń przeziębienie szybko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta maszyna do szycia! Też miałam taką w dzieciństwie! Ciekawe gdzie się podziała?? Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba ten napis an tabliczce, bo to coś o mnie:)) tzn chodzi o gotowanie:))) nie ciałuchy:)

    OdpowiedzUsuń