poniedziałek, 3 lutego 2014

Ferie czas rozpocząć.

Witajcie!
Co u Was słychać?
 Ja od piątku wypoczywam. Co prawda dzisiaj musiałam iść na 2 godziny do pracy ale co to są 2 godzinki. 
Od samego rana świeciło u nas słoneczko. Aż chciało się wstać i iść wyjść z domu. 
Korzystając z pięknej pogody wyrwałam się  na zakupy. Odwiedziłam kilka SH w poszukiwaniu wełnianych swetrów, ale tym razem nie do noszenia, ale do sprucia. (w ten sposób można nabyć nie tylko wełnę za grosze ale czasami również fajne guziki). W weekend rozpoczęłam swoją przygodę z drutami. Muszę przyznać, że bardzo mi się to spodobało i dlatego potrzebuję dużo wełny. Robiąc na drutach na pewno szybciej widać efekty swojej pracy niż przy szydełkowaniu (to bardzo ważne dla osób tak niecierpliwych jak ja )
Mam nadzieję, że uda mi się zrobić przynajmniej jedną dużą poduchę w czasie ferii. Na razie mam niewiele ale przede mną jeszcze 13 dni wolnego.
 
 
 Po południu wyciągnęłam moich chłopaków na spacer i przy okazji zajrzałam do sklepu "Wszystko od ...." . Można tam często wypatrzeć coś ładnego i niedrogiego.  Tak było i tym razem. W moje ręce wpadła ta oto sówka - kominek zapachowy. 
 

 
To pierwsza sówka w mojej kolekcji ale myślę, że nie ostatnia.

Wracam do pracy nad poduchą.
Pozdrawiam Was i życzę dużo słoneczka!

2 komentarze: