Witajcie!
Co u Was słychać?
Ja od piątku wypoczywam. Co prawda dzisiaj musiałam iść na 2 godziny do pracy ale co to są 2 godzinki.
Od samego rana świeciło u nas słoneczko. Aż chciało się wstać i iść wyjść z domu.
Korzystając z pięknej pogody wyrwałam się na zakupy. Odwiedziłam kilka SH w poszukiwaniu wełnianych swetrów, ale tym razem nie do noszenia, ale do sprucia. (w ten sposób można nabyć nie tylko wełnę za grosze ale czasami również fajne guziki). W weekend rozpoczęłam swoją przygodę z drutami. Muszę przyznać, że bardzo mi się to spodobało i dlatego potrzebuję dużo wełny. Robiąc na drutach na pewno szybciej widać efekty swojej pracy niż przy szydełkowaniu (to bardzo ważne dla osób tak niecierpliwych jak ja )
Mam nadzieję, że uda mi się zrobić przynajmniej jedną dużą poduchę w czasie ferii. Na razie mam niewiele ale przede mną jeszcze 13 dni wolnego.
Po południu wyciągnęłam moich chłopaków na spacer i przy okazji zajrzałam do sklepu "Wszystko od ...." . Można tam często wypatrzeć coś ładnego i niedrogiego. Tak było i tym razem. W moje ręce wpadła ta oto sówka - kominek zapachowy.
To pierwsza sówka w mojej kolekcji ale myślę, że nie ostatnia.
Wracam do pracy nad poduchą.
Pozdrawiam Was i życzę dużo słoneczka!
Tez zaczelam robic poduche!! swietna sowka:-)udanych ferii!
OdpowiedzUsuńFajowa sowa :)
OdpowiedzUsuń