sobota, 2 marca 2013

Pierwsze urodziny

Rok temu zaczęła się moja przygoda z blogowanie. Przez ten czas wiele się zmieniło w moim mieszkaniu. Oczywiście na lepsze. To dzięki inspiracjom, które znajduję na Waszych blogach, staram się sama wykonywać dekoracje, przemalowałam kilka mebli, nauczyłam się szydełkować, poznałam metodę transferu, bawiłam się nawet w tapicera a co najważniejsze odważyłam się wprowadzać zmiany. 
Dziękuję Wam, za to że mnie odwiedzacie i zachęcacie do dalszej pracy . 

Udało mi się wyszperać kilka zdjęć "salonu" sprzed roku. Zobaczcie, jakie zaszły zmiany.





A tak jest teraz.





Słonecznego weekendu:)))

sobota, 23 lutego 2013

Wiosny przywoływanie

Chyba większość z nas nie może doczekać się już wiosny. Na wielu blogach królują wiosenne kolory i pojawia się coraz więcej kwiatów. Ja też postanowiłam przegonić panią zimę i wygrzebałam z szafy kwieciste tkaniny. Na stole pojawił się "nowy" obrus. Nowy nie dlatego, że właśnie stałam się jego posiadaczką ale dlatego, że wcześniej służył mi do czegoś innego. To jest jedna z zasłon, które kilka miesięcy temu wisiały w moim "salonie". Postanowiłam wykorzystywać te tkaniny, które mam w różnych miejscach tak jak to robi Joasia z bloga My Little White Home.




 

Pozdrawiam Was serdecznie!!!

Czkoladowo-piankowe pyszności

Witajcie dziewczyny !
 Dzisiaj mam dla Was przepis na przepyszne czekoladowe muffinki z piankami marshallow. Znalazłam go rano na blogu http://kalejdoskopkulinarny.blogspot.com i od razu postanowiłam wypróbować.





Czekoladowe muffinki z czekolada i marshmallow


225 g maki pszennej
50 g kakao
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1/8 łyżeczki soli
120 g cukru
100 g groszkow z bialej czekolady (lub posiekanej bialej czekolady) - ja użyłam gorzkiej czekolady
50 g białych mini pianek marshmallow
2 duże jajka
250 ml mleka
6 łyżek oleju słonecznikowego lub 90 g rozpuszczonego i przestudzonego masła

Piekarnik rozgrzać do 200°C i przygotować foremki do muffinek

Do pierwszej  miski wsypać make, kakao, proszek do pieczenia i szczyptę soli. Dodać cukier, czekoladę i panki marshmallow, dobrze wymieszać.

Do drugiej miski wbić jajka, lekko rozmącić. Wlać mleko i olej, wymieszać. Do suchych składników  wlać płynne  i delikatnie wymieszać za pomocą drewnianej łyżki.
 Piec w nagrzanym piekarniku przez ok. 20 min. Wyjąć muffinki z piekarnika, zostawić przez 5 min. w formie a następnie wyjąć i wystudzić na metalowej kratce.

Z podanej ilości składników wyszło mi 12 średnich muffinek i 15 malutkich 

Smacznego!!!

Życzę Wam słonecznego i spokojnego weekendu :)

czwartek, 21 lutego 2013

Ekspresowe bułeczki

Nie samą pracą człowiek żyje :). Tego będę się trzymać i dzisiaj na kolację  przygotowałam dla moich chłopaków pyszne bułeczki z białego serka.
 Przepis znalazłam na blogu http://mojepasjekrakow.blogspot.com.






200g sera białego  
3 łyżki mleka
4 łyżki oleju
1 jajko
1 szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia  
250g mąki pszennej (typ 450)

Wszystkie składniki łączymy. Wyrabiamy ciasto i formujemy ok 8 bułeczek ( można je obtoczyć w sezamie). Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. W oryginalnym przepisie  czas pieczenia to 20-25 minut. Ja musiałam piec trochę dłużej, ok 30 minut. Nie cała godzinka i pyszne bułeczki są już na stole.


Smacznego!!!


niedziela, 17 lutego 2013

Rękodzieło dla relaksu.

Hej. 
Ostatnio zastanawiam się co mogę zmienić w swoim życiu. Praca nie sprawia mi już przyjemności. Oczywiście cieszę się, że ją mam zaczynam się w  męczyć i stresować. A co to będzie za kilka lat. Muszę znaleźć jakąś odskocznię, alternatywę dla mojego obecnego zajęcia. Co to będzie ? Jeszcze nie wiem. Oglądam Wasze blogi z nadzieją, że znajdę tam odpowiedź. Próbuję też rozwijać różne umiejętności. Na razie widziałyście początek mojej przygody z szydełkowanie. Wczoraj padło na decoupage. W ramach sobotniego relaksu postanowiłam zająć się butelkami, które dostałam od mojej mamy. Na razie ozdobiłam dwie z nich. A oto efekty.




Pozostałe dwie też będą "różane". Przecież wszystkie z utęsknieniem czekamy na wiosnę.

Chciałam Wam jeszcze pokazać urodzinowy prezent dla mojej siostry. 

Teraz czas zabrać się za poduchy, o których już pisałam.

Co cóż weekend za nami wiec, życzę Wam spokojnego tygodnia
i dla wszystkich zaglądających uśmiech od Filipka .
 
 (F właśnie wstał po drzemce stąd ten artystyczny nieład na głowie :).
 
 
Dziewczyny trzymajcie się !!!! :)




środa, 6 lutego 2013

Pączusie i ........

 Skoro jutro tłusty czwartek i ja postanowiłam wykorzystać wolne popołudnie na zrobienie pierwszych w życiu pączków. Znalazłam bardzo prosty przepis ma blogu Gotowanie i Wypieki . A oto efekty mojej pracy .


Pączki są przepyszne a pracy niewiele. Godzinka roboty i można się objadać :)

Chciałam Wam jeszcze pokazać coś, co mam nadzieję uda mi się zrobić w najbliższym czasie. Już we wcześniejszym poście wspominałam o moich planach dotyczących poduszek na kanapę w "salonie". Zaczęłam dziergać jedną z nich.



To dopiero jedna trzecie pierwszej poduchy (a mają być trzy) , więc myślę, że całością pochwalę się dopiero po świętach (no chyba, że doba się wydłuży :)))))
Szkoda, że na dzierganie nie mam więcej czasu bo sprawia mi to ogromną przyjemność i bardzo mnie relaksuje.

 Uciekam do dalszych wypieków. Powoli przygotowuję słodkości na 2 urodziny Filipka. Rany to już w ten weekend .... A jeszcze niedawno był taki malutki .