Witajcie!
Ostatnie dwa tygodnie minęły bardzo szybko a to za sprawą dwóch wyjazdów.
Pierwszy to jednodniowa wyprawa do zoo w Płocku. Liczyliśmy na to, że tym razem będzie to atrakcja nie tylko dla nas ale i dla naszego synka. Nie pomyliliśmy się. Filip przyglądał się z zaciekawieniem wszystkim zwierzątkom, naśladował dźwięki przez nie wydawane a mamusia pstrykała fotki:)
Oczywiście zahaczyliśmy też o galerię handlową, w której jest stoisko Nanu-Nana. Zawsze, gdy tam zaglądam, znajduję coś ciekawego. Tym razem w moje ręce wpadły lampiony, które powiesiłam w pokoju Filipka, kolorowe kubeczki dla Małego Kucharza i drewniana tabliczka z napisem "Garden".
Kolejny weekend spędziliśmy we Wrocławiu. Zakochałam się w tym mieście i chciałabym tam kiedyś zamieszkać. Niestety udało nam się zobaczyć tylko część z tego co zaplanowaliśmy, ale w związku z tym już myślimy o następnym wyjeździe do Wrocławia.
Czyż to miasto nie jest piękne????
Następnym razem pochwalę Wam się co udało mi się zdobyć :)
Słonecznego weekendu Kochane !!!





