Skoro jutro tłusty czwartek i ja postanowiłam wykorzystać wolne popołudnie na zrobienie pierwszych w życiu pączków. Znalazłam bardzo prosty
przepis ma blogu Gotowanie i Wypieki . A oto efekty mojej pracy .
Pączki są przepyszne a pracy niewiele. Godzinka roboty i można się objadać :)
Chciałam Wam jeszcze pokazać coś, co mam nadzieję uda mi się zrobić w najbliższym czasie. Już we wcześniejszym poście wspominałam o moich planach dotyczących poduszek na kanapę w "salonie". Zaczęłam dziergać jedną z nich.
To dopiero jedna trzecie pierwszej poduchy (a mają być trzy) , więc myślę, że całością pochwalę się dopiero po świętach (no chyba, że doba się wydłuży :)))))
Szkoda, że na dzierganie nie mam więcej czasu bo sprawia mi to ogromną przyjemność i bardzo mnie relaksuje.
Uciekam do dalszych wypieków. Powoli przygotowuję słodkości na 2
urodziny Filipka. Rany to już w ten weekend .... A jeszcze niedawno był
taki malutki .


No to z wyprzedzeniem, ale wszystkiego najlepszego dla Filipa :))
OdpowiedzUsuńojej, naprawdę dwa latka????mój Adaś też tyle skończy, tylko w marcu:)wszystkiego dobrego dla Filipka!!!!duuużo zdrówka, radości i samych życzliwych ludzi dookoła!no a pączki mniam, mniam, chętnie bym się skusiła na kilka!i podziwiam samozaparcie w dzierganiu poduch:)
OdpowiedzUsuńpowodzenia w dzierganiu (jeśli jeszcze nie skończyłaś:)), maluch jak mały miś! Pączki takie zjadłabym teraz do porannej kawy!
OdpowiedzUsuń