Hej.
Ostatnio zastanawiam się co mogę zmienić w swoim życiu. Praca nie sprawia mi już przyjemności. Oczywiście cieszę się, że ją mam zaczynam się w męczyć i stresować. A co to będzie za kilka lat. Muszę znaleźć jakąś odskocznię, alternatywę dla mojego obecnego zajęcia. Co to będzie ? Jeszcze nie wiem. Oglądam Wasze blogi z nadzieją, że znajdę tam odpowiedź. Próbuję też rozwijać różne umiejętności. Na razie widziałyście początek mojej przygody z szydełkowanie. Wczoraj padło na decoupage. W ramach sobotniego relaksu postanowiłam zająć się butelkami, które dostałam od mojej mamy. Na razie ozdobiłam dwie z nich. A oto efekty.
Pozostałe dwie też będą "różane". Przecież wszystkie z utęsknieniem czekamy na wiosnę.
Chciałam Wam jeszcze pokazać urodzinowy prezent dla mojej siostry.
Teraz czas zabrać się za poduchy, o których już pisałam.
Co cóż weekend za nami wiec, życzę Wam spokojnego tygodnia
i dla wszystkich zaglądających uśmiech od Filipka .
(F właśnie wstał po drzemce stąd ten artystyczny nieład na głowie :).
Dziewczyny trzymajcie się !!!! :)
Filipek cudny chłopaczek:). Bardzo ładnie ozdobiłaś butelki, to prawda, trzeba mieć odskocznię:)
OdpowiedzUsuńDoskonale Cię rozumiem ;) A buteleczki iście wiosenne, śliczne!!!!
OdpowiedzUsuńBuziaki dla Was!!!
no no sliczne buteleczki :) na szkle to tudno :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie próbowałam decopagu, ale Tobie wyszło extra!!!!
OdpowiedzUsuńbuteleczki super, a zdjęcie Filipka właśnie przez ten nieład i zaspanie cudne!myślę o tych Twoich dylematach pracowych, rzeczywiście jak coś męczy i stresuje, to się odechciewa...Trzymam kciuki za jakiś fajny pomysł na zmianę:)Buźka!
OdpowiedzUsuńJa także rozumiem , miałam podobnie znalazłam deku i na ile zas pozwala robię cudeńka dla znajomych i rodziny przynajmniej mam duzo radoścpozdrawiam i z dawania innym radości , życie jest i tak tudne trzeba czasem oderwać i wyciszyć :) twoje buteleczki śliczne , synek :)
OdpowiedzUsuń