Witajcie ). Kilka dni temu rozpoczęły się upragnione wakacje. Nareszcie mogę odpocząć i nadrobić zaległości w pracach domowych. Zaczęłam oczywiście od balkonu. W ruch poszła biała farba. Nie mogłam już patrzeć na te okropne ściany. Na ich tle żadne rośliny nie wyglądały ładnie.
Miałam wątpliwości co do podłogi - położyć sztuczną trawę czy zainwestować w drewniane podesty. Po raz kolejny wygrała sztuczna trawa. Uważam, że świetnie sprawdza się na balkonie. Jest praktyczna i bardzo ładnie wygląda w połączeniu z białymi ścianami
To jeszcze nie koniec zmian na balkonie. Ze względu na nasze bezpieczeństwo chcę zastąpić matę bambusową drewnianym płotkiem. Balustrada jest dość niska (ok 95 cm wys.) dlatego szukam płotu, który miałby ok 120 cm. No i jeszcze jedno. Na ścianie pojawią się dwa drewniane korytka. Dzięki temu będę mogła zrezygnować z tych plastikowych,
Wszystkie pelargonie to zeszłoroczny zakup. Po raz pierwszy udało mi się przechować je zimą w domu a wiosną zrobiłam z nich nowe sadzonki. Zaczynają kwitną jedne za drugimi. Myślę, że nie będzie potrzeby kupowania nowych pelargonii w tym roku .... no chyba że białe bo tych niestety nie mam.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających moje lawendowe M :)
No proszę jaki ładny balkonik :) A zmiany zapowiadają się bardzo ciekawie. Moje zeszłoroczne pelargonie padły nim je zabrałam do domu, obawiam się, że w tym roku będzie tak samo.
OdpowiedzUsuńZapraszam na candy
Buziaki
Monika
szkoda ze balkony sa czesto takie male... Twoj juz prezentuje sie bardzo ciekawie:) czekam na kolejne odslony!
OdpowiedzUsuńprzyjemne bardzo miejsc :)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Biel, zieleń, drewno i wiklina... super połączenie, bardzo mi się takie coś podoba :)
OdpowiedzUsuńBardzo przyjemny balkonik :)
OdpowiedzUsuńMilutko:)
OdpowiedzUsuń