sobota, 14 lutego 2015

Mój tort dla małego piłkarza

Witajcie!
Czy u Was też tak pięknie słonko świeci.
Aż chce się wstać i coś zrobić.
Właśnie wczoraj zaczęłam ferie:)
Ostatnie dni były masakrycznie męczące zarówno w domu jak i w pracy.
W szkole urządzaliśmy Święto Szkoły a w domu przygotowywałam urodziny Filipa.
Wszystko udało się tak jak było zaplanowane.
Nawet mój tort, pierwszy raz robiony z masą cukrową, wyszedł całkiem nieźle.
Podziwiam osoby robiące takie torty na zamówienie. Ile jest pracy przy dekorowaniu... naprawdę jestem pełna szacunku.
 A więc przedstawiam moje dzieło.
 
 



Dziecko było bardzo szczęśliwe jak zobaczyło tort.
Warto było się pomęczyć, żeby zobaczyć ten uśmiech.
 



 
A to zdjęcia w dzisiejszego poranka.
 


 

 
A to pompon, który wygrałam w zabawie na facebook'u
Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Na razie uciekam bo szkoda tej pięknej pogody na siedzenie w domu.
Wieczorem postaram się przygotować post o cottonballs z Cottonove Love.
 
Pozdrawiam
M!
 


6 komentarzy: