sobota, 7 lutego 2015

Testuję cottonballs :)

Witajcie! 

Jak wiecie jestem posiadaczką własnoręcznie wykonanych
cottonballs. 
Marzył mi się takie oryginalne, ale tak jakoś nie mogłam się zebrać, żeby wybrać jeden z zestawów i zamówić. 
Kilka tygodni temu na facebooku zauważyłam,
że Agnieszka z Cottonove Love szuka osób chętnych do przetestowania ledowym kulek na baterie.
Zgłosiłam się i zostałam wybrana. 
Wczoraj dotarły do mnie wymarzone cottonballs. 


Wieczorem cieszyłam się jak dziecko , przekładałam kulki z miejsca na miejsce, robiłam zdjęcia .... :)








Już wkrótce napiszę Wam jakie są moje wrażenia.,
 jakie widzę wady i zalety lampek ledowych na baterie.
Pozdrawiam
M! 

7 komentarzy:

  1. To tak jak ja. Zbieram sie z zamówieniem i narazie nic :) lubię te kolorki i ciekawa jestem Twoich wrażeń
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam pastelowe i bardzo lubię ich blask...

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też marzę o tych kulkach i nie mogę się zebrać. Pozdrawiam serdecznie. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Boskie kolory , zazdraszczam :-) Też wciąż o nich marzę , nie umiałabym chyba wybrać , czy chcę do siebie szarości , czy do chłopaków jakieś pastele czy zupełnie co innego na przedpokój :-P najlepiej wszystkie na raz hihi ale póki co jestem na etapie robienia swoich z włóczki , niestety bez lampek , ale przynajmniej zaspokoję trochę marzenia :-) Pozdrawiam się serdecznie :-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Co jest takiego w tych kulkach, że każda z nas o nich marzy i żadnej nie mogą wyjść z głowy?? Ja mam swoje "rattanballsy" ale takie prawdziwe kulki też za mną chodzą, oglądam je co najmniej raz w tygodniu w różnych sklepach i dalej nie kupiłam ;)

    Podoba mi się u Ciebie :)

    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podobają w tym białym domku, naprawdę urocze!
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń